, Create your own banner at mybannermaker.com!


Strona startowa
ZAKUPY-sklep online
EBOOKI,KSIĄŻKI
WYPROMUJ SWOJĄ STRONĘ
KARTONY
WLATCY MUCH
MUZYKA
HUMOR
ROZRYWKA
TU SOBIE POOGLADASZ
ZDJĘCIA
ROZNOSCI
WIADOMOSCI,WYDARZENIA
BRAMKI SMS-DARMOWE
BRAMKA EMAIL I GG
TAPETY NA PULPIT
SŁOWNIKI
KALKULATORY
CIEKAWOSTKI
=> ZNACZENIA IMION
=> WYNALAZKI
=> REKORDY GUINNESSA
=> BANKNOTY
=> STREFA UFO I DUCHÓW
=> NAJWYŻSZE BUDYNKI ŚWIATA
CZY WIESZ,ŻE...?
FILMY -opisy,recenzje
DIETA-WSZYSTKO O NIEJ
PRZYDATNE
ŻYCZENIA GOTOWE
Partnerzy-wasze linki
Tytuł nowej strony

, , , ,

Przedstawiam Wam ciekawe wiadomości o tematyce paranoidalnej.

Ufo - co to wogóle jest? Wielka wyobraźnie ludzi czy obiekt z innej planety? cz. 1

           

  Jak się zaczeło?

 Przyjmuje się, że początek ery UFO (ang. Unidentified Flying Object, pol. NOL - Niezidentyfikowany Obiekt Latający) nastąpiło w 1947 roku, kiedy to pilot Kenneth Arnold ujarzał na niebie dziwne zjawisko. Pilot leciał nad pasmem Gór Kaskadowych, gdzie rozbił się niedawno wojskowy samolot C-45. Nagle oświetlił go silny strumień jasnego światła. Nie zobaczył źródła tego promienia, ale po chwili znowu go oślepiło. Arnold zobaczył "szereg bardzo błyszczących obiektów nadlatujących w szyku od Mount Baker z ogromną prędkością, tuż nad wierzchołkiem gór". Dziewięć obiektów poruszało się z niewiarygodną szybkością, którą oszacowano na ok.1700 mil/h, podczas gdy samoloty w tamtych czasach nie przekraczały 750 mil/h. W dodatku "pędziły w określonym szyku, ale dziwnie podskakując, niczym łodzie wyścigowe na falach(...)". Arnold Kenneth po wylądowaniu zdał relację z tego co widział. W wywiadzie powiedzia to co widział, a jeden z dziennikarzy użył potem słynnego zwrotu "latające talerze".

   Jeszcze tego samego dnia w rejonie północno-wschodniego Pacyfiku odnotowano również ok. 18 innych obserwacji niezwykłych obiektów latających. Taki był początek UFO, które ogarneło potem całe Stany, a wkrótce i cały świat.

  Jeszcze przed tym zdarzeniem zanotowano dziwne obserwacje : np. w 1878 roku gazeta Denison Daily News opisało, iż miejscowy rolnik zrelacjonował obserwację dużego, ciemnego, kolistego obiektu latającego podobnego do balonu lecącego "z cudowną prędkością" albo w 1942 niezidentyfikowany obiekt został zauważony nad Kalifornią. Statek pozostawał w miejscu, pomimo co najmniej 20 minutowego ostrzału z ziemi. Incydent później stał się znany jako Bitwa o Los Angeles, lub Nalot na Zachodnie Wybrzeże.

 

    A juz zaniedługo nastepna częsc Serii Ufo. Napisze o polach. Ale co ma z tym wspólnego UFO? Już zaniedługo! Zapraszam do komentowania.








Całun turyński - Całun święty, płótno długości 4,36 m, szerokości 1,10 m, w które według tradycji chrześcijańskiej owinięte było ciało Jezusa Chrystusa, złożonego w grobie. Wspominają o nim apokryfy z I i II w. , kiedy znajdowało się w Jerozolimie, przechowywane przez tamtejszą wspólnotę chrześcijańską. W VII w. pisał o nim m. in. św. Jan Damasceński. Po zajęciu w 637 Jerozolimy przez Arabów płótno złożono w skarbcu cesarskim w Konstantynopolu. W 1204, gdy krzyżowcy opanowali Konstantynopol, płótno zostało wywiezione do Francji i pozostawało w posiadaniu rodziny de Toncy, następnie w drodze małżeństwa przeszło w 1355 na rodzinę de Charney, która w tym samym roku wybudowała w Lirey świątynię i złożyła w niej płótno jako relikwię. W 1452 otrzymała go żona Ludwika I, księcia Sabaudii, i przeniosła do Chamnery. Od 1578 całun znajduje się w katedrze Św. Jana Chrzciciela w Turynie (stąd jego nazwa).

Tak o całunie turyńskim mówi encyklopedia zjawisk paranormalnych, a co my wiemy o nim? Aby poddać się jakimkolwiek rozważaniom trzeba się zastanowić, czy całun turyński to autentyk czy wielkie oszustwo. W wyniku wielu pomyłek przy badaniu wieku, nie można było określić kiedy powstał całun. Dopiero dzięki szczegółowym badanią wyznaczono wiek całunu na 2000 lat. Płótno mające 2000 lat, nie uległo zniszczeniu, wizerunek na płótnie jest widoczny. W dobie nowoczesnej technologii, żadne laboratorium nie jest w stanie dokonać podrobienia całunu turyńskiego, jest to po prostu niemożliwe. Także w czasach gdy powstał całun nie można było dokonać fałszerstwa na tą skalę gdyż ówczesna nauka nie dysponowała odpowiednimi środkami, ani nie była tak rozwinięta.

Kontynuując myśl o wizerunku na całunie, wszystko może wskazywać na to, że wizerunek ten należy do Jezusa Chrystusa. Dowodzą tego obrażenia ciała, przebity bok, ręce, nogi. Identyczne ślady miał Jezus, czego dowiadujemy się z jego męki, pasji. Na głowie widać koronę cierniową, prócz tego człowiek z całunu miał liczne ślady po biczowaniu, a także podbite oko do tego stopnia, że nie mógł nic widzieć. Brak kciuka świadczy o ukrzyżowaniu. Nerw podtrzymujący kciuk został zerwany przez gwóźdź i na całunie widać tylko cztery palce. Kciuk, bezwładny został zapewne schowany pod inne palce. Dowody te wskazują jednoznacznie, że ten człowiek przeżył okrutne tortury. Także przeprowadzone badania krwi z całunu świadczą, że grupa tej krwi występuje powszechnie u żydów, a więc i Jezus mógł mieć taką grupę krwi. Biblia mówi, że Jezus został okryty całunem po śmierci, to wyjaśnia skąd na nim tyle śladów krwi. Monety położone na oczach zmarłego pochodzą z okresu 26 do 29 w. n. e. a na dodatek mają znaki Poncjusza Piłata. Kolejnym dowodem na prawdziwość całunu jest to, że we włóknach nie znaleziono żadnych związków towarzyszących rozkładowi ciała. Jak Biblia donosi Jezus zmartwychwstał trzeciego dnia, a więc ciało nie mogło się rozłożyć. Więc co się stało z ciałem, na to pytanie można odpowiedzieć tylko wierząc w to co podaje Biblia.

Kolejną kłopotliwa kwestia jest to, jak ten wizerunek znalazł się na całunie. Nie mógł się odbić, lub odznaczyć w wyniku upływu krwi, ponieważ po głębszej analizie naukowców wynikło, jednoznacznie, że wizerunek ten zawiera, dokładne odwzorowania żywego ciała i żaden artysta nie mógłby tego narysować. Więc jak ten wizerunek się tam znalazł? Można wyjaśnić to tyko w nieracjonalny sposób, odwołując się do Biblii. Jak wiadomo, zmartwychwstaniu Jezusa towarzyszyło jaskrawe światło, więc to ono jest odpowiedzialne za odbicie wizerunku. Możliwe, że zadziałało jak promienie rentgena odbijając wizerunek na płótnie. Niestety jest to tylko nieśmiała hipoteza, której wiarygodność nie sposób udowodnić.

Dzisiejsza nauka może dowieść wieku powstania całunu, ale nie może jednoznacznie stwierdzić tego, że człowiek z całunu to Jezus Chrystus, gdyż nie znamy ani jego grupy krwi, ani nie wiemy dokładnie jak wyglądał. Patrząc na osobę z całunu możemy powiedzieć, że osoba ta wyróżniała się wśród ludzi tamtego okresu. Wysoki wzrost, prawdopodobnie albinizm, lub po prostu blond włosy. Wyróżniała Go także wysportowana sylwetka. Czy taki był Jezus? Dzisiejsze święte obrazy przedstawiają Go w inny sposób. Owszem widać pewne podobieństwa, ale niestety także różnice i to sieje drobny zamęt wśród badaczy.

Badania całunu jednoznacznie kierują nas ku temu, aby uznać prawdziwość całunu turyńskiego, jest on bowiem swego rodzaju spadkiem po zbawicielu. Myślę, że nie trzeba udowadniać tego, że człowiek z całunu to Jezus Chrystus, ponieważ to nie wzmocni naszej wiary, ani nie przekona nikogo, aby zaczął wierzyć. Fenomen całunu oraz dowody świadczące o prawdziwości są tak duże, że tylko człowiek niechcący wierzyć może zanegować jego prawdziwość.





Oto tutaj daje zdjęcia z duchami dla Was  :

 

  Jest to postać na schodach. Fotografia została sprawdzona przez specjalistów... nie wykryto żadnego oczustwa w zdjęciu.

   

 

Nic nie wiadomo za wiele o tym zdjęciu. Jest stare, a ludzie na zdjęciu juz dawno nie żyją. Widać po prawej stronie zarys postaci...

 

 

  

 Zdjęcie dziecka. W tle widać zarys postaci klęczącej, reką dotykając swoją twarz.

   

 

  Na zdjęciu widać kobiete w kapeluszu, podnosząc jedną reką suknie(jak to robili w dawnych czasach)... Troche dziwne to zdjęcie.

 

 

 Zdjęcie zostało zrobione kamerą ochrony w Hampton Court w Londynie. Płac został zbudowany w 1525 roku. Ochrona sprawdzała drzwi przeciwpożarowe, które zostały otworzone przez tą właśnie postać. Nic nie znaleziono. Widać postać w standardowym stroju schodzącą po schodach. Niektórzy mówią, ze jest to źona Henryka VIII, któryw tym pałacu mieszkał.

 

   

   Na dziś tyle. Jutro nowe. Prosze chodz o troche komentarzy, bo nie wiem czy podoba wam się ten blog i czy go ktoś wogóle czyta...
  A oto następne zdjęcia :

 Na zdjęciu widać zakonnika odpoczywjącego, a przed nim pojawia się zjawa przypominające klęczącego człowieka.  

 

  Zdjęcie zostało zrobione przez przypadkowego przechodnia. Podczas zdjęć nikt nic nie zauważył ani niepoczuł. Widzimy dwie przyjaciółki (lub siostry) oraz ducha który zapewne chciał się wrąbać do zdjecia:P

  

 Zdjecie zrobione przez rodzica dziecka. Wiadomo tyle, ze właśnie w tym momencie dziecko powiedziało "o babcia przyszła". Czyżby to duch babci?

 

  

 

   A na tym widzimy osobe która już umarła. Nad nią widać głowe człowieka..., która ma mine zdziwionego i jakby trzymał się za głowe. Czyżby to duch zmarłego, który nie wierzy ze umarł? 

 
_______________________________________________________________
11.02.2009
___________________________



Dzisiaj stronę odwiedziło już 26 odwiedzający (98 wejścia) tutaj!

Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj! http://www.kupujemy.pl/cena-RTV--0D.html ,
---------------------------------------------------
---------------------------------------------------
Zarabienie w sieci

SHOTBUX

-----------------------------------------------------

,

------------------------------------------------
http://www.kupujemy.pl/cena-Komputery--0D.html
-----------------------------------------------

Pogoda na jutro

,

---------------------------------------------------

,
---------------------------------------------------


=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
Buty damskie-bardzo niskie ceny,wysoka jakośćKredyty,konta osobiste,karty kredytowe,ubezpieczenia Portal rozrywkowy,humor,filmy,włatcy móch Praca w domu,zarabianie w internecieKredyty,konta osobiste,karty kredytowe,ubezpieczenia